Jestem, żyję, pamiętam :)

Dodano 22/01/2015, w Bez kategorii, przez Amanda

Wybaczcie, że dawno nie pisałam, ale ostatnio sporo się dzieje.

Po pierwsze, zaczęłam kolejny maraton latania po lekarzach – dwa badania krwi, rezonans, usg, co najmniej trzy wizyty u lekarzy. Mam jednak nadzieję, że informacja, jaką ostatecznie uzyskam, będzie dobra.
Po drugie, jak to na studiach, zbliża się sesja. Zaliczenia i przygotowania do egzaminów idą pełną parą.
Po trzecie, ostatnio mam dość sporo roboty z jadłospisami :) Ale idzie :)

Po czwarte…<pauza budująca napięcie>…wybieram się na kurs instruktorski. Na razie malutki, ale zawsze do przodu :) W planach mam kolejne, bardziej ambitne.

 

Poza tym, przetestowałam rotację węglowodanów. Były to testy bardzo krótkie, bo ledwie 10-dniowe, także efektów wizualnych się nie doczekałam. Przerwałam je, ponieważ doszłam do wniosku, że obecnie mi się to zwyczajnie nie kalkuluje. Albo zrobię masę i potem redukcję, albo jakimś dzikim trafem uda mi się dokonać rekompozycji. Chwilowo jednak daję sobie spokój z operowaniem dietą na redu czy masę. Raz, że nie mam po co, dwa, że nie mam czasu.

Nie zapomniałam o was, po sesji pojawi się kolejny post. Trzymajcie kciuki, żebym zdała :) A potem praktyki, dwa miesiące studiów i obrona.
Cholera, no właśnie…obrona :D Kolejny powód, dla którego ostatnio tak rzadko piszę. Energię przerzucam na koncepcję pracy licencjackiej. Martwi mnie, że na razie wydaje się taka…krótka. Jednak te 50 stron powinno być minimum, a ja nawet nie jestem w połowie. Ech…dojdą konkrety, dojdą strony :)

 

Tymczasem zawieszam blog do końca lutego. Może krócej, zobaczymy, czy sesja da się lubić, czy przejedzie mnie jak czołg :)

Szmat czasu temu pisałam o Kenis.pl (LINK DO WPISU). Pod koniec grudnia 2014 otrzymałam informację, że projekt wreszcie ruszył i mogę się pokusić o jego testy. Długo nie trzeba było mnie namawiać, zwłaszcza, że na stronie znalazłam między innymi… Dobra, o tym za chwilę.

[wzięte z: kenis.pl]

Czytaj dalej »


  • RSS